Kiedy podczas podróży samolotem przydarzy się awaria silników, systemu nawigacji, zablokowanie stateczników a na koniec wybuch paliwa, to osoby o tendencjach do tzw. myślenia spiskowego zwykle podejrzewają zamach. Przeciwko takiej hipotezie stosuje się często argument o następującej formie:
To prawda, że wystąpienie wszystkich tych zdarzeń jednocześnie jest bardzo mało prawdopodobne jednak sama statystyka upewnia nas, że jeżeli będziemy czekali odpowiednio długo to w końcu wystąpi najbardziej nieprawdopodobny, ale możliwy, układ zdarzeń. Dokładnie tak samo, jak możemy być pewni, że rzucając odpowiednio długo monetą w końcu wypadnie sto razy z rzędu orzeł. Wydarzenia jak opisane powyżej kiedyś musiały się razem zdarzyć. Przypuszczenie o zamachu, jeśli nie mamy na to dowodów, jest więc przejawem myślenia spiskowego lub wręcz paranoicznego. Źle świadczy o stanie umysłu kogoś kto je formułuje.
Argument taki jest często nie tyle używany, co nadużywany. Obecna notka ma wyjaśnić dlaczego jest wadliwy.
Wyjaśnienie jest w istocie tak proste, że aż dziw, dlaczego argument ten powtarza często wiele osób powszechnie uważanych za inteligentne. To prawda, że nawet najbardziej nieprawdopodobny splot zdarzeń zrealizuje się jeśli będziemy odpowiednio długo czekać – powiedzmy milion lat. Nie jest jednak prawdą, że taki nieprawdopodobny splot zdarzeń stanowi najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie tego, co się zdarzyło. Wyjaśnienie, które jest bardziej prawdopodobne niż na przykład teoria spiskowa. Jeśli walczący z mafią włoski prokurator ma wypadek samochodowy z powodu awarii hamulców i wybuchu baku z paliwem, to mógł to być nieszczęśliwy zbieg okoliczności, jednak sądzę, że znacznie bardziej prawdopodobny jest zamach na jego życie.
Jako przykład ilustrujący rozważania posłuży nam problem katastrof lotniczych. Mówi się, że najczęstszą przyczyną takich wypadków jest błąd pilota lub awaria maszyny. Przyjmijmy, że to prawda. W takim razie, słysząc o katastrofie lotniczej racjonalnie jest założyć którąś z tych przyczyn. Ciekawe jest jednak, że prawdopodobieństwo to, zmienia się dramatycznie, jeśli na pokładzie samolotu podróżuje ważny polityk, prezydent lub premier. Pozwoliłem sobie ułożyć spis takich katastrof razem z ich, przypuszczalnymi, przyczynami. Większość pozycji wziąłem stąd uzupełniając go o dwie nowe ale chętnie listę uzupełnię. Każdą pozycję oznaczam literą W – wypadek lub Z – zamach.
a) 4 lipca 1943 – Władysław Sikorski ginie w katastrofie lotniczej. Angielska komisja orzeka, że przyczyną katastrofy była awaria samolotu po czym Anglicy … utajniają wyniki śledztwa. Po 60 latach utajnienie zostaje przedłużone. Niektórzy sądzą, że był to wypadek jednak rekonstrukcje zdarzenia wskazują na zamach. Kto chce, niech poczyta Baliszewskiego. Stawiamy Z
b) 17 marca 1957 – w katastrofie ginie prezydent Filipin Ramon del Fierro Magsaysay. W
c) 29 marca 1959 – premier RPA Barthélemy Boganda. Katastrofa samolotu. Wypadek określa się jako „tajemniczy”, ślady wskazywały na wybuch. Podejrzewa się, że za zamachem stoją francuskie służby. Z
d) 18 września 1961 – zestrzelenie samolotu, którym leci sekretarz generalny ONZ Dag Hammarskjöld. Z
e) 13 kwietnia 1966 – prezydent Iraku Abdul Salam Arif ginie w katastrofie śmigłowca. W
f) 27 kwietnia 1969 – katastrofa helikoptera z prezydentem Boliwii René Barrientos Ortuño. Plotki mówią o zestrzeleniu my przyjmiemy jednak oficjalną wersję zawadzenia o linie wysokiego napięcia. W
g) 19 październik 1986 – prezydent Mozambiku Samora Moisés Machel. W 2003 roku były agent służb RPA potwierdził strącenie przez zakłócenie sygnałów satelitarnych. Z
h) 17 sierpnia 1988 – prezydent Pakistanu Muhammad Zia-ul-Haq. Samolot zaraz po starcie runął na ziemię. Wg. świadków samolot najpierw eksplodował co na nasze potrzeby przesądza sprawę. Z
i) 6 kwietnia 1994 – prezydent Rwandy Juvénal Habyarimana i prezydent Burundi Cyprien Ntaryamira. Przyczyna katastrofy: zestrzelenie. Z
j) 4 grudnia 2003 – premier Polski Leszek Miller, katastrofa helikoptera. Dochodzenie ustaliło wypadek. Sam Miller mógł mieć inne zdanie kiedy mówił „później jeszcze o mało nie straciłem życia w wypadku helikoptera (…) Być może to, że dalej żyję nadal komuś przeszkadza (…) Zwykle dzieje się tak wtedy, gdy narusza się czyjeś wielkie interesy.” My jednak będziemy trzymali się wersji oficjalnej. W
k) 26 lutego 2004 – prezydent Macedonii Boris Trajkovski. W
l) 30 lipca 2005 – prezydent Południowego Sudanu John Garang de Mabior. W
Wynik: 6:6.
Oczywiście można spierać się co do niektórych przypadków jak a), c) czy h), które zakwalifikowaliśmy jako Z. Z drugiej strony, o ile po ustaleniu zamachu, raczej nie okaże się później, że był to wypadek to może zdarzyć się, że zdarzenie, które braliśmy za wypadek okaże się zamachem. Jednak nawet ilość potwierdzonych zamachów jest niepokojąco duża i na pewno przekracza prawdopodobieństwo tego typu zdarzeń, w sytuacji gdy samolot nie przewozi polityków.
Co wynika z naszej listy. Chyba to, że obecność ważnego polityka na pokładzie samolotu, który uległ katastrofie bardzo istotnie zwiększa prawdopodobieństwo, że przyczyną katastrofy był zamach. Jeśli nie mamy więc innych przesłanek, to w takiej sytuacji zamach jest hipotezą najbardziej prawdopodobną. Zakładanie z góry i bez twardych dowodów, że był to po prostu nieszczęśliwy splot przypadków, błąd pilota lub awaria maszyny jest nieracjonalne. Można by powiedzieć, że jest to przykład myślenia wypierającego, które broni przyjętej wcześniej wizji świata przed konfrontacją z rzeczywistością.
PS.
Na naszej liście brakuje oczywiście jeszcze tej pozycji:
m) 10 kwietnia 2010 – prezydent Polski Lech Kaczyński ginie w katastrofie lotniczej w Smoleńsku.